10 lat minęło od ukazania się I tomu „Rocznika Mieleckiego”.
16.04.2009
W czwartek zaprezentowano tom X i XI. Była okazja do małego jubileuszu.
Kilkadziesiąt osób przyszło w czwartek do Pałacyku Oborskich na promocję
kolejnych tomów „Rocznika Mieleckiego”, periodyku, który do 10 lat opisuje
historię Mielca i regionu. Inicjatorem tego wydawnictwa jest dyrektor Muzeum
Regionalnego w Mielcu Jerzy Skrzypczak. W 1999 roku namówił na „Rocznik”
dyrektora Samorządowego Centrum Kultury Jacka Tejchmę.
I tak powstała pozycja historyczna, która jest niezwykle ceniona w mieście i w
kraju. „Roczniki Mieleckie” trafiają nawet do biblioteki Kongresu USA, choć…
nikt w Mielcu nie wie, jak to się dzieje. Zamawiają je nie tylko mieleckie
księgarnie, ale także punkty sprzedaży w dużych polskich miastach. – Ważne jest
by móc publikować wyniki prowadzonych badań historycznych, „Rocznik” daje taką
szansę – mówi Jerzy Skrzypczak.
Najlepszym dowodem, że „Rocznik” jest czytany, są listy, które spływają do redakcji, często w formie polemiki. Te także są publikowane w periodyku. By podnosić poziom naukowy wydawnictwa powstała Rada Naukowa „Rocznika Mieleckiego”.
Wydawnictwo, dla którego inspiracją były opasłe tomy monografii miasta stworzonej przez Feliksa Kiryka, w sumie liczy już 2800 stron i mielecka monografię nawet objętością przerosło.
źródło - www.hej.mielec.pl