|
|
TMZM Mielec:
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
Działalność:
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
Warto zobaczyć:
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
Po godzinach:
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
Monitoring:
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
Kustosz bez muzeum
16.01.2009
Mikołaj Podłaszczyk, znany kolekcjoner minerałów z Mielca, bezskutecznie
apelował do radnych. Rady Miasta o bezpłatne udostępnienie mu części budynku
przy ulicy Skłodowskiej pod stałą ekspozycję jego zborów unikatowych kamieni.
Pułkownik Podłaszczyk przez wiele łat pracował w Mielcu jako inżynier pokładowy
- oblatywacz samolotów wojskowych, a po przejściu na emeryturę poświecił się bez
reszty pasji zbierania tzw. kamieni szczęścia i różnych minerałów. Jego
oryginalna kolekcja rosła z roku na rok, wzbogacając się o kolejne unikatowe
okazy.
Pomagały w tym częste wyjazdy na wystawy kamieni i minerałów, jakie odbywają się
na terenie całego kraju. Na nich pasjonat z Mielca poznał wielu innych
kolekcjonerów, z którymi wymieniał się doświadczeniem, pozyskując okazy z
najdalszych zakątków globu, bez konieczności odbywania dalekich podróży.
Mielczanin z dumą mówi, że jego zbiory należą do najokazalszych w kraju, a
świadczy o tym także liczba odwiedzin wystaw, jakie zorganizował zarówno w
Mielcu jak i w innych miastach Polski.
Uznanie dla jego osiągnięć kolekcjonerskich jest spore, co jednak nie idzie w
parze z możliwością zaprezentowania tej interesującej kolekcji szerszej
publiczności. Od pewnego czasu Mikołaj Podłaszczyk stara się o zorganizowanie
stałej ekspozycji swoich minerałów, licząc na pomoc władz miasta, które mogłyby
udostępnić na ten cel potrzebny obiekt. Zdaniem kolekcjonera idealnie nadaje się
do tego budynek przy Skłodowskiej, gdzie do niedawna swoje lokum miały Stacja
Sanitarno-Epidemiologiczna i wydziały Miejskiego Ośrodka Pomocy Społecznej, a
wcześniej mieściło się tu miejskie przedszkole.
Podstawowym atutem tej lokalizacji, dla pułkownika Podłaszczyka, jest fakt, że
znajduje się niedaleko jego miejsca zamieszkania, co jest o tyle ważne, że
pułkownik chciałby być przyszłym kustoszem tego niezwykłego muzeum.
Wystawa
kamieni i minerałów mogłaby się stać atrakcją turystyczną Mielca przyciągającą
nie tylko mieszkańców, ale także gości i turystów spoza miasta. Dotychczas
organizowane wystawy w Muzeum Regionalnym i galerii SCK, na które pułkownik
udostępniał kolekcję nieodpłatnie, cieszyły się ogromnym zainteresowaniem,
wzbudzając często zachwyt zwiedzających.
Budynek, który od wielu miesięcy stoi pusty jest, niestety, w fatalnym stanie
technicznym. Wymaga solidnego remontu i dużych nakładów finansowych. Nie mając
innych propozycji wykorzystania budynku, w ostatnich tygodniach magistrat
postanowił przeznaczyć go do sprzedaży. Ten fakt skłonił Mikołaja Podłaszczyka
do jeszcze jednej interwencji - tym razem na sesji Rady Miasta, na której
apelował o stworzenie przy ulicy Skłodowskiej tzw. ,,Sezamu z błękitnej
planety".
Apel kolekcjonera został wysłuchany, ale na razie nie odniósł żadnego skutku.
Nic nie wskazuje na to, aby magistrat zrezygnował ze sprzedaży budynku, którego
utrzymanie staje się coraz kosztowniejsze.
Wątpliwości na temat, być może, zbyt pochopnego wyzbycia się tej nieruchomości
zgłosił radny Mieczysław Wdowiarz i radna Barbara Gadomska. Józef Witek -
kierownik działu promocji UM - powiedział nam, że Mikołaj Podłaszczyk otrzymał
już kilka innych propozycji lokalowych dla ekspozycji jego minerałów, ale żadna
do tej pory nie spotkała się z jego akceptacją. Jednym z ciekawszych rozważanych
pomysłów było wyeksponowanie choćby części „mineralnej" kolekcji w dużym
obiekcie handlowym, np. galerii handlowej (Tesco?), który taką ekspozycję
udostępniłby w swoim budynku wszystkim klientom. Fiasko starań Mikołaja
Podłaszczyka o lokal w budynku przy ulicy Skłodowskiej być może spowoduje powrót
do podobnej koncepcji. Niewątpliwie licząca ponad 10 tysięcy eksponatów
kolekcja, zasługuje, aby znaleźć dla niej prawdziwy dom.
Edward Tabor
|
|
|
|
|