TMZM Mielec TMZM Mielec
 TMZM Mielec TMZM Mielec:
skrypty php, skrypty JS, shout TMZM Mielec
TMZM Mielec TMZM Mielec
TMZM Mielec TMZM Mielec
 TMZM Mielec Działalność:
skrypty php, skrypty JS, shout TMZM Mielec
TMZM Mielec TMZM Mielec
TMZM Mielec TMZM Mielec
  Warto zobaczyć:
TMZM Mielec
TMZM Mielec TMZM Mielec
TMZM Mielec TMZM Mielec
  Po godzinach:
skrypty php, skrypty JS, shout TMZM Mielec
TMZM Mielec TMZM Mielec
TMZM Mielec TMZM Mielec
  Monitoring:
TMZM Mielec
TMZM Mielec TMZM Mielec
TMZM Mielec TMZM Mielec
TMZM Mielec TMZM Mielec
 TMZM Mielec TMZM Mielec  TMZM Mielec Hyde Park  TMZM Mielec Janina Saylhuber, Zajerka, lub Zajhuberka
skrypty php, skrypty JS, shout

Wzajemna miłość przecławskiej młodzieży i Janiny Saylhuber.
05-09-2010
Obserwując czas i szybkość z jaką znikają z naszej pamięci sylwetki ludzkie, chciałbym na moment zatrzymać czas, by poddać się refleksjom i wspomnieć jedną z nich. Pojawiła się Przecławiu w mrocznych latach niemieckiej okupacji i została zauroczona Przecławiem. Była z pochodzenia Krakowianką i jako nauczycielka uczyła w jakiejś poddębickiej wiosce. Wysiedlona wraz z ludnością, wyrzucona została przez los na przecławskim rynku. Trudno dzisiaj dociec, w jaki sposób „odrapane kamieniczki” (tak napisała w piosence) ją zauroczyły, że została w Przecławiu. Mieszkała u Wątróbskich w rynku, u Armatysów, a także w starej szkole, gdzie również mieszkał kierownik szkoły Wilhelm Lotz. Szybko nawiązała kontakt z przecławską młodzieżą i stała się rzecz dziwna, bo romans z Przecławiem zaowocował wzajemną ogromną miłością. Zajerka, lub Zajhuberka, jak ją potocznie nazywano była osobą niezwykle energiczną i zdecydowaną, a jak się później okazało także odważną. Organizowała próby chóru, a ponieważ talentów w przecławskiej młodzieży nie brakowało, a Zajerka była niezmiernie wymagająca, więc powstał wspaniały chór. Tak męski, żeński, jak i mieszany. Śpiewano pieśni świeckie, nabożne, żołnierskie, a przede wszystkim takie, które przesiąknięte były patriotyzmem. Wraz z Wilhelmem Lotzem była organizatorką kompletów tajnego nauczania, bo z całej jej postawy przebijał patriotyzm. Być może ten patriotyzm był przyczyną romansu Zajerki z młodzieżą? Któż to dziś odgadnie.

Kiedy tyrania niemiecka zastąpiona została sowiecką, Zajerka nie zaprzestała swej działalności. Przybywało pieśni, a były to już pieśni z Powstania Warszawskiego przesiąknięte patriotyzmem, a zatem takie które nie mieściły się w kanonie sowieckiej Polski. Były to lata, kiedy tylko po cichutku śpiewało się te pieśni.

Nie mogło się podobać PRL-wskiej władzy, że młodzież garnęła się do Zajerki, zamiast iść na świetlicę słuchać komunistycznej propagandy. Nie skutkowały metody zamykania dostępu do fortepianu, zamykanie sali, zastraszanie, a następnie wręcz zakaz spotykania się z młodzieżą. Powiadomiona mielecka Służba Bezpieczeństwa nie była wstanie zniszczyć miłości młodzieży do Zajerki. Doszło do tego, że na pewnym festiwalu w Rzemieniu, gdzie występowało kilka zespołów, Przecławianie odmówili występu. Zaprotestowano w ten sposób, że Sajerka była zatrzymana na UB. Postawili warunek, że zaśpiewają tylko pod jej akompaniamentem. Nastąpiła konsternacja, bo zanosiło się na kompromitację, gdyby zaproszeni goście i publiczność dowiedziały się o proteście. Zajerkę w trybie ekspresowym wypuszczono na interwencję posła PSL Burdzego i koncert się odbył. Tego jednak nie mogli przełknąć wysługujący się komunistycznej władzy ludzie. Burdzemu kazano przekazać Zajerce informację, że ma po koncercie natychmiast opuścić Przecław. Wiadomo czym to groziło i to już nie były żarty. Opuściła Przecław i z wielkim bólem wyjechała do Krakowa. Jednak Przecławianie nie zapomnieli swojej ukochanej pani Zajer. Odwiedzali i pocieszali ją w Krakowie, co do dzisiaj wspominają. Zakaz powrotu trwał dalej, dopiero po kilku latach pozwolono jej zamieszkać w Książnicach, gdzie uczyła w miejscowej szkole, a następnie zamieszkała w Mielcu. Istnieje piosenka jej autorstwa, którą wielu Przecławian zna. Słowa tej piosenki, to „Wiele na świecie miast i cudów bez miary, lecz jest jeden przecież, lecz jest jeden przecież ten nasz Przecław stary” Tych zwrotek jest wiele i nie będę ich przytaczał. Każda ma swój sens, choćby ta w której zawarty został stosunek Przecławian do osoby najwięcej utrudniającej romans Zajerki z przecławską młodzieżą. Słowa jednej ze zwrotek „Piękna wieża w górę strzela, głosi Przecławiowi cześć, mamy także i Popiela, lecz go myszy nie chcą zjeść”, są rozumiane jednoznacznie przez społeczeństwo tamtych lat.

Zajerka wyszła za mąż za Przecławianina Mariana Jarosza, a do Przecławia wróciła na stale po śmierci, pochowana na przecławskim cmentarzu. Miłość Przecławian do Zajerki nie została zakończona. Widać to po biało czerwonych barwach, które zawsze z okazji świąt na jej grobie się pojawiają.
 

Teofil Lenartowicz


  Copyright © 2006-2010 TMZM Mielec &  wichz MCMLXII